Wspomnienie z rekolekcji ORAR-u II w Siedlcu - 02.02-06.02.2011


Świadectwo - podziękowanie z rekolekcji ORAR-u II w Siedlcu

Szczęść Boże Justynko i Bogdanie witamy Was.

Jesteśmy pełni uznania i wdzięczni Wam , ze podjęliście trud prowadzenia rekolekcji ORAR-u II w Siedlcu 2-6 .02 .20011 Dziękujemy za powitanie nas już na parkingu osobiście . Mimo chłodu oczekiwaliście nas jakbyśmy byli dla Was bardzo ważni . Był to z Waszej strony bardzo miły gest . Zapewniamy, że wspólnie spędzony czas w Siedlcu nie był dla nas czasem straconym. Był to czas przeżyty tylko ze współmałżonkiem , Panem Jezusem i wspólnotą . To czas święty i błogosławiony . Czas umocnienia Miłością Chrystusową . Czas uwielbienia Boga i odnajdowania Go w drugim człowieku.

Wyjeżdżając na rekolekcje zostawiliśmy wszystkie radości , troski i kłopoty w domu . Przyjechaliśmy z lekkim lękiem i drżeniem serca , ale już po zawiązaniu wspólnoty na wieczornej modlitwie i w czasie Eucharystii , przed obrazem Duszy Chrystusowej – zaufaliśmy całkowicie Panu , a On promieniował na naszą wspólnotę Miłością i łaską. Kto otworzył Mu swoje serce i zaufał- wiele zyskał. Strumienie łaski spoczęły na każdym uczestniku.

My zaprosiliśmy Pana Jezusa do wszystkich bolesnych, czasem niezrozumiałych i trudnych sytuacji naszego życia. Zaufaliśmy Mu całkowicie. Z Waszą pomocą i księdza moderatora Mirosława uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy zrodzeni z Miłości do miłości i odpowiedzialności, nie tylko za siebie, współmałżonka, rodzinę, wszystkie małżeństwa w kręgu, ale za wspólnotę Domowego Kościoła i cały Kościół. Umocnieniem w realizacji zobowiązań i przestrzeganiu zasad Domowego Kościoła jest przede wszystkim modlitwa- szukanie codziennie Woli Ojca we wszystkim co robimy, a przede wszystkim postawienie Boga na pierwszym miejscu w naszym życiu.

Ogromne wrażenie wywarł na nas wizerunek Pana Jezusa na Krzyżu bez rąk i stóp, znaleziony przez Siostry na śmietniku i powieszony na ścianie. Uzmysłowił nam, że Pan Je-zus oczekuje, abyśmy to my stali się Jego rękami i stopami w posłudze, abyśmy to my byli Jego narzędziem w dziele czynienia dobra. Abyśmy słuchali, rozumieli i żyli Jego Słowem na co dzień.

Justynko i Bogdanie, dziękujemy Wam bardzo za przedstawienie nam tematu POSŁUGI PARY ANIMATORSKIEJ w sposób zrozumiały, delikatny, aby nikogo nie urazić, nie zranić, bo przecież jako wspólnota reprezentowaliśmy środowisko posługi z Gdyni, Byd-goszczy, Łodzi, Piły, Chrzanowa, Myślenic i Krakowa. Dzięki Wam w czasie rekolekcji zrozumieliśmy, że jako para animatorska powinniśmy pełnić posługę z pokorą, miłością, odpowiedzialnie i kompetentnie, że powinniśmy zacząć przede wszystkim od siebie wypełniając zasady i zobowiązania nie wybiórczo, ale pracować bardzo rzetelnie. Nasza postawa powinna być wyrozumiała i otwarta na potrzeby innych. Powinniśmy być dyspozycyjni i służyć swoim czasem i talentami. We wszystkich poczynaniach powinna towarzyszyć nam modlitwa i to wzajemna, za każde małżeństwo w kręgu. Zrozumieliśmy, że jako para animatorska służymy nie dlatego, że chcemy, ale dlatego, że jesteśmy powołani do miłości i odpowiedzialności przez Chrystusa, że to On nas wybrał i przeznaczył, abyśmy szli i owoc przynosili.

Ufając powierzyliśmy siebie Chrystusowi, rodziny kręgów wcisnęliśmy w promienie- strumieni łask spływających z Duszy Chrystusowej – bo jesteśmy wszczepieni w Chrystusa i czerpiemy soki ze Słowa Bożego i Sakramentów Świętych. Musimy kształtować swoje su-mienie, a swoim przykładem, słowem i życiem musimy świadczyć o Panu Bogu.

Przeprowadzona przez Was Modlitwa Małżeńska była dla nas chyba największym przeżyciem, szkoda, że pozostały teraz tylko poszarpane jej fragmenty w pamięci, bo była przeżyta zbyt emocjonalnie, pełny tekst był wspaniały, lecz już nie do odtworzenia w całości, a szkoda  . Uświadomiła nam jak wielka miłość łączyła nas i łączy nadal po 28 latach mał-żeństwa. Jakim brylantem i jakim skarbem jest współmałżonek. Przybliżyła nam chwile, jak wzajemnie siebie wspierając, zdrowo i cierpliwie napominając umacnialiśmy wzajemnie naszą miłość i zaufanie, budowaliśmy rodzinne gniazdko, ale nie sami, tylko razem z Chrystusem. Uzmysłowiliśmy sobie jaką Miłością Pan nas obdarza, ile siły i łaski od Niego czerpiemy. On jest dla nas umocnieniem i siłą w chwilach trudnych. Kochani animatorzy, Ks.Mirosławie, kleryku Krzysztofie. To na Waszych barkach spoczęły niepokoje serc wszystkich . Podobnie jak Chrystus wziął na Siebie nasze cierpienia , Wy przejęliście odpowiedzialność za uświęcenie naszych małżeństw i rodzin za kształtowanie naszych sumień nie tylko na czas rekolekcji . Wypowiedziane świadectwa wspólnoty uczą nas pokory w życiu. Za każdą chwilę wspólnie spędzoną , za każde słowo i naukę Siostry , aby umieć dziękować Panu Bogu za dobro i za zło , które nas dotyka w życiu . Za każdy uśmiech , za każdą uronioną łzę Justynki , za stan błogosławiony i nowe ży-cie Ewy i Ani , każdemu za otwartość i wrażliwość na drugiego człowieka , za dodawanie nadziei , prostowanie naszych ścieżek do Jezusa , który jest Drogą Prawdą i Życiem , za obecność każdemu małżeństwu, ks. Mirosławowi za każde wypowiedziane do nas słowo , klerykowi Krzysztofowi za naukę śpiewu i dane świadectwo SERDECZNY BÓG ZAPŁAĆ

Pamiętający w modlitwie Stasia i Bogumił Potoczek ,, Nie ścigaj się z Miłością , zaufaj Jej ...Nie lękajcie się , Bóg jest Miłością