Świadectwa z ORARU II stopnia - listopad 2009r. Siedlec.
ŚWIADECTWO
Modląc się przed napisaniem tego świadectwa, takie słowa skierował do mnie Pan poprzez Pismo Święte:
„… a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat, Paweł według danej mu mądrości napisał do was…” (2P 3;15)
Spotkanie z animatorami z innych kręgów oraz dzielenie się doświadczeniem bardziej zaprawionych w posługiwaniu braci i sióstr to wielkie bogactwo oazy animatorów. Bycie animatorem po raz pierwszy w życiu to wielka odpowiedzialność za kształt formacyjny kręgu, do którego przynależymy. Jednak ORAR uświadomił mi, że skoro członkowie kręgu głosowali zgodnie z sumieniem i przy natchnieniu Ducha Świętego to para animatorska ma bezpośrednie namaszczenie Ducha Świętego. To jest olbrzymim wsparciem, szczególnie podczas pierwszej możliwości naszego posługiwania. ORAR umożliwił mi poznanie wielu dobrych praktyk i sposobów posługiwania w kręgu jako animatorzy. Świadectwa innych dały mi szansę poznania błędów często popełnianych przez innych animatorów, w związku z „wybraństwem” czy poczuciem odpowiedzialności za duchowe formowanie kręgu.
Bardzo wielką nauką, jaką zdobyłem są świadectwa innych ludzi oraz ich przemyślenia.
Piotr i Ela, animatorzy z Krakowa, którzy mają troje samodzielnych pełnoletnich dzieci, opowiedzieli pewne zdarzenie z ich życia. Wędrując kiedyś po turystycznym szlaku w górach spotkali znajomych, mających czworo małych dzieci. To młode małżeństwo żaliło się na trudności, jakie mają w życiu twierdząc, że tamci „…mają lepiej gdyż już odchowali swoje dzieci i mają to już za sobą…”. Odpowiedzią Piotra i Eli było zaskakujące stwierdzenie: „To wy macie lepiej, bo przed Wami jest jeszcze tyle WYBORÓW.” To słowo właśnie, stało się największym powodem do moich dalszych przemyśleń przez całe rekolekcje i także do dzisiaj w okresie po rekolekcyjnym.
Ta odpowiedź o możliwości wyboru bardzo zaskoczyła mnie. Nie powoływali się, bowiem na młody wiek jako na szansę dłuższego życia czy osiągnięcia większych sukcesów. Nie rozpamiętywali lepszych obecnie bytowo i wolnościowo czasów tylko wskazali, że szansą i radością są możliwości wyborów, które są przed każdym a w szczególności przed młodymi. Z początku przemyślenie to nie dało mi jasnej odpowiedzi: co takiego fascynującego jest w możliwości wyboru. Dopiero wieczorna prelekcja o Krucjacie Wyzwolenia Człowieka oraz analiza wolnej woli człowieka i wolności wyboru w duchu Chrystusowej miłości dała mi obraz na czym polega fascynująca wartość wyboru.
W życiu każdego człowieka, a szczególnie w życiu młodego człowieka jest faktycznie bardzo duża ilość wyborów. Wybór drogi życiowej, wybór małżonka, wybór ścieżki zawodowej, wybór rodziny lub życia w samotności jako powołania, wybór Chrystusa jako Pana życia oraz setki mniejszych wyborów, które podejmujemy w naszym życiu, które związane są z naszym zawodem, mieszkaniem, rodziną przyjaciółmi, wypoczynkiem, aktywnością pozazawodową, duchowością i innymi sferami naszego życia.
Za każdym razem podejmując wybór, stajemy przed dylematem: „co powoduje mną dokonując takiego a nie innego wyboru?”. Czy kieruję się moim EGO ukształtowanym przez zmysły? Czy też w duchu miłości AGAPE, przypominając sobie wybór Chrystusa jako Pana i Zbawiciela przekreślam swój egoizm i kształtuję siebie i swoje otoczenie zgodnie z Nową Kulturą.
Wielkim odkryciem ORAR-u było uświadomienie sobie, że bez względu na moje wybory Chrystus kocha mnie tak samo! Dokonanie wyboru w duchu Nowej Kultury zbliża mnie jednak bardziej do podejmowania pięknej miłości jaką wlewa w nas Duch Święty. Umacnia mnie do odpowiedzi na pytanie: „Czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” (J 21;15b)
ORAR pozwolił mi na poznanie fascynujących ludzi, którzy na powyższe zapytanie odpowiedzieli „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. (J 21;15c)
Piękna młoda dziewczyna, która mając „wszystko”: talent muzyczny, urodę, przyjaciół, wolność, serdecznego bliskiego sercu przyjaciela idzie do zakonu, aby tam dając świadectwo miłości agape, służyć osobom z problemami alkoholowymi w rodzinach patologicznych. Jej dojrzałe świadectwo świadomej rezygnacji ze „zwykłego życia” na rzecz powołania, czyli jak to określiła „…wypełniania Woli Bożej w jej osobistym życiu…” stało się dla mnie okazją do jeszcze większych rozważań nad fascynująca tajemnicą WYBORU.
Poznałem także mężczyznę, który w młodości mając dobry zawód, „fach w ręku”, dobrą pracę, wymarzony motocykl rezygnuje z tego aby iść za głosem powołania służąc ludziom jako kapłan. Świadectwo to było dla mnie największym misterium. Cichość i skromność tej osoby oraz sposób celebracji wszystkiego co było związane z posługą kapłańską powodowały u mnie poczucie wielkiego pokoju w sercu i mojej duszy.
Wszystko cokolwiek celebrował (bo tak należy określić sposób jego posługi kapłańskiej) ten ksiądz odbywało się tak, jakby wykonywał to po raz ostatni w swoim życiu. Jego skupienie, jego dostojność oraz wsłuchanie się w drugiego człowieka było dla mnie olbrzymim doświadczeniem działania Ducha Świętego poprzez kapłana, które stało się możliwe poprzez świadome i wielokrotnie ponawiane TAK Chrystusowi.
Teraz wiem, że dla nas animatorów z warszawskiej diecezji obecność w gościnnych progach krakowskiej diecezji w domu Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana w miejscowości Siedlec była nieprzypadkowa.
Dziękuję organizatorom oraz wszystkim współbraciom za ich posługę i świadectwa.
Szczęśliwy i wzmocniony w duchu.
Paweł Polit
wraz z małżonką Emilią
z diecezji warszawskiej
Dziękuję Ci Duchu Święty za tych braci i siostry, wśród których mogłem odkrywać fascynująca tajemnicę WYBORU oraz posługi animatorskiej.
Bóg wzywa animatora
i mówi popatrz potrafisz
nie licz na własne siły
ale swoje serce oddaj Bogu
idziesz do ludzi
ale nie jesteś sam
za tobą są święci
a przed tobą Święty
ty nie potrafisz a jednak umiesz
Bóg cię uzdolni
ale nie na zapas
Bóg cię uzdolni
na ten czas
pomogą tobie ci
którzy przeszli tą drogą
Chwała Panu za te słowa
Emilia Polit