Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

 


Wspomnienie
Pierwsze nasze kontakty z Siostrą Jadwigą miały miejsce podczas rekolekcji, w Kamieniołomie Jana Pawła II przy par. św. Józefa na krakowskim Podgórzu, był to rok 1991. Siostra zachwyciła nas swoją osobowością, sposobem głoszenia konferencji, przybliżania duchowości małżeńskiej. Przez kolejne lata spotykaliśmy Siostrę przy okazji rekolekcji lub innych spotkań we Wspólnocie DK naszej krakowskiej diecezji. Od września 1996 r. pełniliśmy posługę pary diecezjalnej, wtedy też nasze więzi z Siostrą zacieśniły się, często przyjeżdżała do naszej diecezji, do „krakowiaków” jak nas nazywała, aby ze swoim darem wprowadzania w duchowość małżeńską docierać do wszystkich kręgów.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Na nasze pierwsze małżeńskie rekolekcje wyruszyliśmy obładowani... bagażami. To nieuniknione z trójką dzieci. Jednak to nie stos walizek, wózek, czy inne rzeczy okazały się dla nas największym bagażem.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Para Diecezjalna udostępniła świadectwa dane podczas Diecezjalnego Dnia Skupienia.
Ilustruję je zdjęciem z OR III, jedynym jakie posiadam

Admin

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Od dwunastu lat jesteśmy w DK. Co roku jeździmy na rekolekcje - zdarzało się dwa razy w roku. Po co te przechwałki? Dlaczego tak się dzieje? Na pierwsze pytanie odpowiedź krótka: Na potrzeby tegoż świadectwa. Natomiast żeby odpowiedzieć na to drugie trzeba się cofnąć do początku roku 2006-tego.

 Pilotowani przez doświadczoną parę niewiele wiedzieliśmy o zobowiązaniach, w tym rekolekcjach. W pierwsze wakacje nigdzie nie pojechaliśmy. W październiku urodził się nasz pierwszy syn. Z naszego kręgu tylko jedna para odbyła ORAR 1. W kolejne wakacje namówiłem Edytę żebyśmy pojechali na Oazę I°. Wybór padł na Czarną Górę...

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Jako para animatorska w naszym kręgu wiedzieliśmy, że uczestnictwo w rekolekcjach ORAR II stopnia jest nam potrzebne aby coraz lepiej wypełniać tę posługę.

Pojechaliśmy na rekolekcje oczekując znalezienia odpowiedzi na pytania związane z prowadzeniem comiesięcznych spotkań i formacją naszego kręgu. Nie musieliśmy na nie długo czekać. Od samego początku Pan Bóg posługując się innymi małżeństwami, odpowiadał na pytania i wątpliwości, które przywieźliśmy z sobą w sercach. Świadectwa ich życia po raz kolejny okazywały się dla nas największą pomocą i drogowskazami.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

OAZA RODZIN I STOPNIA W KOSZALINIE

Olek

Przyjechałem  na rekolekcji  głównie z myślą poukładania sobie spraw zawodowych  i rodzinnych które zaczęły wymykać się spod kontroli. Zbyt duża gonitwa za pieniądzem powodowała chaos w naszym życiu - stąd powstało przymuszenie gdy dowiedzieliśmy się ze są wolne miejsca. Pamiętam jak dziś, gdy po weekendzie, podczas którego dowiedzieliśmy się z żoną o tym, że właśnie zwolniły się miejsca w Koszalinie na rekolekcje pierwszego stopnia, przyszedłem  rano do pracy i nie potrafiłem się do niczego zabrać - ciągle tylko chodziła mi po głowie myśl - "musisz jechać - Twoja rodzina na to zasługuje i potrzebuje tego" przeplatane z myślą "To stawiasz Pana Boga na pierwszym miejscu czy swoją pracę , firmę i całą tą "mamonerię"?

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

                W Domowym Kościele (DK) jesteśmy z mężem od ponad 3 lat. Dzięki przynależności do tej gałęzi Ruchu Światło-Życie pogłębliśmy naszą duchowość małżeńską, zbliżyliśmy się bardzo do Pana Boga i do siebie i dużo łatwiej wychowywać nam dorastające dzieci do życia w Prawdzie. Wszystkie zobowiązania albo jak to lepiej brzmi dary, błogosławieństwa albo perełki, wynikające z przynależności do ruchu, wypełnialiśmy z mężem przez te lata, wszystkie, z wyjątkiem jednego-dwutygodniowych REKOLEKCJI.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Oaza Rodzin I st. Kluczbork

Jola i Marek: Jesteśmy małżeństwem od 29 lat. Z Ruchem Światło Życie związaliśmy się jako młodzi ludzie, na początku lat 80-tych, natomiast do wspólnoty Domowego Kościoła formalnie włączyliśmy się przed trzema laty.

Marek: Jechałem na te rekolekcje z obawą i nadzieją. To pierwsze wynikało z przeświadczenia, że mogę przeżyć rekolekcje jedynie powierzchownie, na poziomie poznania intelektualnego lub ewentualnie uczuciowego, nie pogłębiając swojej relacji z Panem Bogiem. Bałem się, że z uwagi na kilkukrotne już przeżycie rekolekcji oazowych, mogę mieć trudność w nawiązaniu szczerego i „świeżego” kontaktu z Jezusem. Jednak przede wszystkim jechałem z nadzieją, że oto dokonać się może jakaś moja wewnętrzna przemiana, której bardzo potrzebowałem i na którą bardzo czekałem.