OR III Straszyn

Świadectwo z rekolekcji OR III° w Straszynie

Na te rekolekcje jechaliśmy od dwóch lat. W zeszłym roku się nie udało przez pandemię, ale ponowiliśmy swoje zgłoszenie w tym roku. Moderatorzy zwrócili się do nas z prośbą o podjęcie posługi muzycznej. W tym roku rekolekcje rozpoczynały się od wtorku, a tym samym trzeba było wziąć trzy tygodnie urlopu. Był to dla nas duży kłopot, ponieważ nastawialiśmy się w pracy na max. 2 tygodnie (3 tygodnie urlopu nie jest dobrze widziane, szczególnie w pracy Wojtka). Udało się jednak wyjechać, chociaż tuż przed początkiem rekolekcji, a dokładnie 2 dni przed, nasza najmłodsza córka zaczęła gorączkować. I co tu zrobić w dzisiejszych zwariowanych czasach? Mieliśmy świadomość, że jak nie przyjedziemy, to nikt za Wojtka nie podejmie posługi muzycznej, a tak czy inaczej okazało się, że w rekolekcjach uczestniczy tylko 8 rodzin. Skontaktowaliśmy się z lekarzem, zrobiliśmy test na Covid (wynik był negatywny) i modliliśmy się do Pana Boga, żeby dał światło i pomógł w tej sytuacji. Jeszcze w noc przed wyjazdem Jagódka miała 38° gorączki, ale w trakcie drogi czuła się coraz lepiej i gorączka się już nie pojawiła.

 

Już od kilka lat na rekolekcje wyjeżdżamy z dużą radością i otwartością. Początkowo jednak te rekolekcje okazały się dla nas trudem, zmaganiem się ze swoimi słabościami i oczekiwaniami. Pan Bóg pokazywał nam nasze skupienie na sobie samym, egocentryzm i pychę. Odkryliśmy, jak daleko nam jeszcze, by służyć z pokorą i cichością.

W trakcie rekolekcji mieliśmy okazję poznać bogactwo różnych wspólnot i charyzmatów w Kościele. Bardzo duże wrażenie zrobiło na nas świadectwo członka wspólnoty Opus Dei, którzy w codzienności starają się utrzymać ciągły kontakt z Panem Bogiem: codzienna Eucharystia, różaniec, akty strzeliste, przyzywanie w myślach obecności Pana Boga, ale i rzetelne wykonywanie swojej pracy. Chcielibyśmy zaczerpnąć z tego charyzmatu i starać się przeżywać nasze codzienne obowiązki w łączności z Panem Bogiem.

Kolejnym ważnym spotkaniem była wizyta u biskupa Zbigniewa w katedrze Oliwskiej. Biskup przyjął nas z ojcowską otwartością, zaskoczył nas ogromną wiedzą na temat codziennego życia i problemów młodych ludzi, małżeństw i całych rodzin. Swoją naturalnością i poczuciem humoru zaskarbił sobie naszą sympatię. To spotkanie pokazało nam, jak ważną rolę pełni każdy biskup – następca apostołów. Jest punktem odniesienia naszej wiary i jedności naszych lokalnych wspólnot. Wyjeżdżaliśmy z tego spotkania z przekonaniem, że powinniśmy wspierać naszych pasterzy modlitwą, dobrym słowem, ale i swoim osobistym zaangażowaniem w Kościół.

W naszych codziennych pielgrzymkach do różnych świątyni odkrywaliśmy bogactwo Kościoła, który przez wieki odcisnął swoje piętno w architekturze i kulturze.

Ta wspólnota, konkretni ludzie, których spotkaliśmy na naszych rekolekcjach, ich postawa i zaangażowanie uświadomiły nam piękno drogi w Domowym Kościele. Dostrzegliśmy, że w swojej różnorodności i niepowtarzalności możemy budować jedność i miłość wzajemną. Wyjeżdżamy z rekolekcji ubogaceni i otwarci na podejmowanie posługi, jaką ma w swoim planie przewidzianą dla nas Pan Bóg.

Aneta i Wojtek
małżonkowie od 15 lat oraz rodzice trzech córek
rejon VI - Śródmieście