Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Oaza Rodzin II st. w Wiśniowej.

Rekolekcje OR2 to przede wszystkim uświadomienie Nam że historia starego testamentu jest bardzo żywa!

Po pierwsze bliższe zrozumienie co Bóg mówi do nas przez cały trud jakim jest niejednokrotnie nasze życie. Duchowe wtajemniczenie w żywe słowo Boże!

Pamiętamy jak trudno przed rekolekcjami czytało się Księgę Wyjścia i na tamten czas Duch Święty podpowiadał że to Nasze osobiste wychodzenie z niewoli lecz dalej była mała świadomości naszego życia takiego bardzo głębokiego i tak naprawdę pełnego (składającego się z pełni Bożej woli i fizyczności odczuć prozy codzienność).

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Oaza Rodzin 1 st. Wiśniowa

W tym roku wcale nie planowaliśmy wyjazdu na rekolekcje. Urodziły nam się bliźniaczki – czwarte i piąte dziecko w naszej gromadce i myśleliśmy tylko jak przetrwać ten pierwszy, trudny rok, aby nikomu niczego nie brakowało i by każde z dzieciaków miało odpowiednią ilość czasu i uwagi z naszej strony. Jednak Duch Święty tak pokierował naszym życiem, że nie tylko pojechaliśmy na rekolekcje i to nie krótkie a długie (OR I stopnia), ale w dodatku nie jako uczestnicy, lecz animatorzy J. Mieliśmy obawy, że może nie wszędzie uda nam się być, że będziemy się spóźniać i denerwować z tego powodu, że się „nie wyrabiamy”, że dzieciaki nie pozwolą się skupić nam i innym uczestnikom rekolekcji, ale ostatecznie przeważył argument, że może nasze niedomagania też będą dla kogoś potrzebnym świadectwem i w naszych słabościach ktoś odnajdzie błogosławieństwo dla siebie.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Oaza Rodzin I st. w Wiśniowej

Rekolekcje w Wiśniowej to był bardzo intensywny czas. Z każdym dniem Bóg uzdrawiał i dotykał nas mocniej. Pogłębialiśmy relacje z Panem i współmałżonkiem. Tam mieliśmy czas na rozmyślanie, na bycie razem w Bożej obecności. Żyliśmy innym rytmem. Czas płynął wolniej.

Atmosfera stworzona przez parę prowadzącą i animatorów sprawiała, że czuliśmy się tam jak w domu.

Odzyskaliśmy pokój serca i zapragnęliśmy żyć zasadami DK, bo dzisiaj wiemy że to jest nasza wspólna droga do świętości. Tylko oddając stery Bogu możemy być naprawdę szczęśliwi., a także jak podaje przepis na udane małżeństwo ks. Twardowski ,,kochać drugiego człowieka oznacza wielką pracę nad sobą”.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Miłość małżeńska może być piękna Wadowice 2-7.08.2019

Niech będzie uwielbiony Bóg, za wszystkie dary i łaski jakie otrzymaliśmy na rekolekcjach w Wadowicach. 

W Domowym Kościele jesteśmy od 25 lat, małżeństwem 32 lata, przez ostatnich kilka lat nie wyjeżdżaliśmy na rekolekcje, traciliśmy sens bycia we wspólnocie. Jedyne wyjście -wyjazd na rekolekcje letnie. Dość długo przeglądałam oferty rekolekcji, nie mogąc zdecydować się gdzie pojedziemy. Powiedziałam wtedy: Panie Jezu Ty wiesz, gdzie powinniśmy pojechać, wskaż nam proszę. I szukałam dalej, aż weszłam na stronę diecezji krakowskiej i zobaczyłam Wadowice - miasto naszego Papieża, temat "Miłość  małżeńska  może  być  piękna" i termin który pasował dla nas, wiedziałam, że właśnie  tam pojedziemy.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Rekolekcje - Boża klinika…..

W sierpniu braliśmy udział z mężem w weekendowych rekolekcjach w Wadowicach zatytułowanych „Miłość małżeńska może być piękna”. Wybraliśmy krótkie rekolekcje, bo wiedzieliśmy, że nie będziemy mogli w tym roku pojechać na dłużej. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że tak naprawdę te rekolekcje wybrał dla nas Bóg. Kiedy jest się małżeństwem z wieloletnim stażem wydawać by się mogło, że jego fundamenty są nie do ruszenia. Nic bardziej mylnego.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Miłość małżeńska Może Być Piękna Wadowice 2-7.08.2019

Szczęść Boże.

Mieliśmy w tym roku możliwość uczestnictwa w naszych pierwszych rekolekcjach tematycznych " MIŁOŚĆ MAŁŻEŃSKA MOŻE BYĆ PIĘKNA. Wadowice 2 - 7.08.2019.

         Dotychczas uczestniczyliśmy tylko w  rekolekcjach formacji podstawowej. W trakcie tych rekolekcji obywało się raczej bez " fajerwerków ". Owoce były widoczne po czasie. Jednak TE rekolekcje prowadzone przez fantastycznego Pana Miecia (Mieczysław Guzewicz) już od pierwszych dni rozpoczęły się trzęsieniem

ziemi, a z czasem były jeszcze bardziej ekscytujące. Mimo, iż jestem 26 lat mężem właśnie TU otwarły się moje oczy i zobaczyłem Agnieszkę - moją żonę - w zupełnie nowym świetle. Otrzymałem gotową receptę na szczęście małżeńskie i uświadomiłem sobie, iż żona może być, że jest, moim największym szczęściem i darem od Pana. Muszę powiedzieć wprost - Na Tych rekolekcjach zakochałem się na nowo - i wcale się nie wstydzę tego mówić i okazywać. Zapewniam, że jest możliwe powtórne zauroczenie, zafascynowanie już jakby się wydawało poznaną do końca małżonką. To jest piękne w małżeństwie, to jest piękne  w miłości. Właśnie tu zrozumiałem, iż mam za co Panu dziękować o co prosić i  uwielbiać.

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

„Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”

Wyjazd na 15 dniowe rekolekcje do Kluczborka, nie był dla mnie łatwą decyzją. Walczyłem z tysiącem myśli, szukałem dziesiątki powodów by nie pojechać. Ostatecznie zwyciężyło jedno pragnienie: „Pojadę, bo chce się na tych rekolekcjach spotkać z własna Żoną”. Niestety, już pierwszego dnia modliłem się, żeby rekolekcje się zakończyły, w jakiś cudowny sposób kolejnego dnia. Byłem pogubiony. Wiedziałem po co przyjechałem, ale nie wiedziałem, jak przerwać ten impas, jaki wytworzył się w relacji do mojej Żony, a który ciągnął się od 2 lat i nie potrafiliśmy go przerwać.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Oaza Rodzin I st. w Kluczborku

Wierzę głęboko w to, iż Pan Bóg działa w moim życiu poprzez ludzi, których spotykam.

Tak też było na rekolekcjach w tym roku. Swoje świadectwo zaczęłam pisać już wcześniej, po prostu z potrzeby serca. W dniu, w którym para animatorska poprosiła, żeby zgłosiły się do niej osoby, które chcą powiedzieć świadectwo, ja swoje miałam już gotowe. Ale pomyślałam, że poczekam i ustąpię miejsca innym.  Jakież było moje zdziwienie, gdy około godziny 22.00 animator zapukał do mojego pokoju i zapytał, czy powiemy z mężem świadectwo. Nie miałam wątpliwości, że Bóg z jakiegoś powodu chce, abym je powiedziała. Zgodziłam się, chociaż gdyby ktoś powiedział mi wcześniej, że kiedyś się na to zdobędę, to nie uwierzyłabym mu.